Ostrogi to nieodłączny atrybut ułana. Dźwięk ostróg to jedna
z najmilszych melodii, ale wbrew pozorom nie o ostrogach mowa tu będzie, a o
okrągłej blaszce zwanej „bodźcem”. Warunki techniczne ostróg wz.31 określają
wymiary owego „bodżca „ : średnica 20mm, grubość 1mm. I tu przechodzimy do
wątku numizmatycznego. Otóż jak wieść niesie, fason kawaleryjski w 12 pułku
ułanów dopuścił się ingerencji w ostrogi. Oficerowie i podoficerowie chętnie
wymieniali okrągłe blaszki, wstawiając w ich miejsce srebrne carskie 15-to
kopiejkówki , które wymiarami odbiegały minimalnie od w/w blaszek i pełniąc funkcję już nie środka płatniczego,
a „bodżca” dodawały splędoru posiadaczowi.
Jakoby ładniejsze dźwięk tyleż był ważny, co i sama świadomość, że waluta
państwa zaborczego na użytek ostróg polskich ułanów się nadaje. Zachęcam do
naśladownictwa- zamawiając piękne ostrogi , polecam drogą przesyłki pocztowej,
dostarczyć producentowi dwie 15-to kopiejkówki. Zapewniam, że dzięki członkom
Koła Żołnierzy 12 Pułku Ułanów Podolskich, temat montażu, jest już producentowi
znany.
Fason
kawaleryjski wyróżniał szwoleżerów, ułanów i strzelców konnych w Wojsku
Polskim. W 12 pułku ułanów zwracano
szczególną uwagę na wygląd zewnętrzny. Wygląd ułana II Rzeczypospolitej
określały regulaminy wojskowe, ale kawaleria nie byłaby sobą gdyby nie
odrębności i zwyczaje pułkowe, które dotyczyły również wyglądu. Przykładem
obyczaju, któremu hołdujemy w Sekcji Historycznej naszego Koła jest wszyta
granatowa wypustka na górnym brzegu amarantowego otoku czapki garnizonowej wz.
36 (dotyczy również wcześniejszych wzorów czapek: 19 i 27). Władze wojskowe
tolerowały tego rodzaju odchylenia od przepisów bowiem mieszcząc się w
granicach tolerancji, odrębności spełniały pozytywną rolę wychowawczą,
integrując ułanów ze sobą i z pułkiem. W obecnych warunkach, najłatwiej efekt
wypustki można uzyskać , naszywając granatowy sznureczek lub t.zw. sutasz
(pytać w pasmanterii). I najważniejsze- komu wolno nosić tę ozdobę? Oczywiście
od ułana po starszego wachmistrza włącznie, chorążemu i oficerom nie
przysługuje! Tym bardziej, że ich czapki zaopatrzone są już w galony
dystynkcyjne i na granatową wypustkę po
prostu nie ma miejsca.
Orzełek Radziwiłłowski
I wojna światowa przyniosła odrodzenie
Wojska Polskiego, a w jego strukturach 12 pułku ułanów. W wirze walki o
niepodległość, trudne warunki zaopatrzenia powodowały, że polscy wojacy
prezentowali się jak każdy „z innej parafii”, niektóre pułki lepiej, niektóre
gorzej, a na pewno barwnie i jak na zuchów przystało- bojowo. W atmosferze
patriotycznego uniesienia wykazywali się fundatorzy, którzy wspierali
materiałowo i finansowo nasze wojsko. Izabella księżna Radziwiłłowa była
właśnie taką dobrodziejką dla Podolaków. Ufundowała kożuszki, szable i orzełki.
Wg informacji mjr Michała Majkowskiego, orzełki „radziwiłłowskie” używane w
wojnie polsko- bolszewickiej zaopatrzone były w nr „12” na tarczce mocowanej na
„tarczy amazonek”- noszone były wówczas przez wszystkich ułanów, a w
dwudziestoleciu międzywojennym tylko przez kadrę oficerską.
Interesujący
nas orzełek wywodzi się z armii gen. J. Hallera. Na szczęście, na rynku
kolekcjonerskim nabyć można obecnie
różnej jakości, względnie tanie, kopie. Zaufany grawer wykonuje na nasze
zlecenie tarczkę z „12”-tką, mocuje na „tarczy amazonek” i już jesteśmy w roku
dwudziestym… i o to chodzi, co by nasz wizerunek podczas inscenizacji
historycznych, jak najmniej odbiegał od realiów historycznych czego sobie i Wam
wszystkim życzę.
KOŻUSZEK HUZARSKI NIEPRZEPISOWY Huzarzy, to węgierska lekkozbrojna jazda sięgająca XV w. Ten typ formacji przyjęty zastał w innych armiach w XVIII i XIX w. Jedne z pierwszych formacji huzarów w Polsce zostały sformowane w okresie insurekcji kościuszkowskiej . Huzarzy wchodzili w skład armii księstwa warszawskiego i walczyli pod sztandarami Napoleona. W ramach Wojska Polskiego utworzono Dywizjon Huzarów Śmierci, który walczył w wojnie polsko- bolszewickiej, a w czasie II wojny światowej sformowano 1 pułk huzarów Wołyńskich (jednostka pancerna) wchodzący w skład II Korpusu Polskiego. Ale do rzeczy, tradycyjnym elementem wizerunku huzara czyli żołnierza lekkiej jazdy jest krótka kurtka- kożuszek (szamerunek) pokryty haftami, a przede wszystkim pętlicami . Obszycia barankowe (dolman) dopełniają charakterystycznego fasonu, który wywodzi się z węgierskiego folkloru. Co wspólnego mają polscy ułani z szamerunkiem…? To po prostu bardzo praktyczne odzienie, pożądane przez wszystkich kawalerzystów, używane w większości jednostek kawalerii polskiej i nie tylko… w czasie wojny polsko- bolszewickiej, donaszany poza służbą do póżnych lat dwudziestych. Kożuszek nieprzepisowy, z definicji przybierał dowolną formę. Ja na sobie prezentuję krój optymalny. Doskonale nadaje się do jazdy konnej, ale polecam go wszystkim, nawet nie jeżdżącym. Kożuszek ten jest świetnym dopełnieniem polskiego munduru, choć oczywiście nie we wszystkich realiach historycznych. Egzemplarz, którego jestem szczęśliwym posiadaczem wykonał na moje zamówienie Michał „Miszka” Czarnecki. Cezary Jankowski